Czym Jest Dla Mnie Atrakcyjność? | Kolory Twojej Urody – Paulina Furtowicz

Czym Jest Dla Mnie Atrakcyjność?

Kiedy byłyśmy małymi dziewczynkami, zazwyczaj słyszałyśmy, że nie wypada się chwalić oraz, że to nie szata zdobi człowieka, a wygląd nie ma żadnego znaczenia. Mała dziewczynka wyrasta na dorosłą kobietę, która w końcu nie wie czy warto dbać o siebie czy lepiej skupić się tylko na swoich kompetencjach i zajmowaniu się dziećmi i domem.
Później taka dorosła kobieta z jednej strony cieszy się, gdy mąż mówi, że ładnie wygląda, a z drugiej boi się jak otoczenie zareaguje na to, że codziennie do pracy układa ładnie włosy, robi delikatny makijaż i zakłada sukienkę.
Zastanawia się czy to wypada...

Jeszcze inna kobieta zazdrości sąsiadce, która ma małe dzieci, pracuje zawodowo ale zawsze wygląda ładnie, podczas gdy patrząc na siebie w lustro nie czuje się dobrze. I zastanawia się, czy może czas zacząć dbać o siebie bardziej? Może zacznę coś robić ze sobą? Ale bardzo szybko w jej głowie pojawiają się chochliki mówiące, przecież Ty się na tym nie znasz, nie masz na to czasu, w tym roku dziecko idzie do przedszkola to lepiej poświęć jemu czas! I w jej głowie pojawiają się dziesiątki innych powodów, dla których ma nic nie robić!

Tylko czy zostawiając swój wygląd takim jakim jest będziesz szczęśliwa? Jeśli tak, to rewelacja. Nie wiele kobiet jest tak silna wewnętrznie, że wygląd nie ma kompletnie dla niej żadnego znaczenia. Więc jeśli masz tak silną osobowość to fantastycznie.
Ale jeśli jesteś kobietą, która czuje, że może warto jednak coś zrobić więcej dla siebie, zastanów się co to mogłoby być.

Najlepszą odpowiedź na to pytanie udzielisz sobie Ty sama ale najpierw musisz ocenić czym jest dla Ciebie atrakcyjność i w jaki sposób chcesz ją pielęgnować u siebie? Bo dla każdej z nas ona może oznaczać coś innego. Czy warto czy nie warto bardziej zadbać o siebie ostatecznie zdecydujesz Ty. Ja tylko mogę zainspirować Cię i podzielić się własnym doświadczeniem.

A jak to było u mnie? Otóż...
Muszę Ci się przyznać, tak między nami, że miałam taki czas w swoim życiu, gdy nie czułam się dobrze w swoim ciele. Był to czas, kiedy urodziłam pierwsze dziecko. Na szczęście trwało to niezbyt długo, bo około 2 lata. Całe życie szczupła, po porodzie wyglądałam co najmniej jak baleron. Miałam poczucie, że teraz najważniejszy jest syn i to jemu należy się 100% mojej uwagi. Odepchnęłam siebie na koniec. Wydawało mi się, że tak już musi być.

Ale kiedy patrzyłam na inne młode mamy, które pięknie wyglądają, są uśmiechnięte, to czułam żal. I mimo, że wszyscy wkoło powtarzali mi, że przecież dobrze wyglądam, że mam małe dziecko, więc normalne, że nie mam czasu dla siebie, to ja w środku czułam złość. Ta wewnętrzna złość przerodziła się w niskie poczucie własnej wartości i w brak wiary w siebie.
Jestem najlepszym przykładem na to, że nie akceptowanie własnego wyglądu przyczynia się do braku wiary w siebie. A niestety bezpośrednio przekłada się to na nasze codzienne życie. Bo jak tu podejmować nowe wyzwania zawodowe, jeśli nie wierzysz w siebie?

Ja też nie wierzyłam. Nie wiedziałam czy poradzę sobie zawodowo, ponieważ rynek na którym pracowałam jako doradca kosmetyczny, wymagał ode mnie zadbanego wyglądu. Ciężko rozmawiać z klientkami, jeśli czujesz się od nich gorsza. Lub jeśli boisz się, że Twoja wiedza zejdzie na drugi plan, a najpierw widać będzie Twój mało profesjonalny wizerunek. Dla mnie stało się to odczuwalnym problemem. A biorąc pod uwagę, że należę do osób, które zawsze szukają rozwiązań, zaczęłam zastanawiać się co mogę zrobić, by ten mój wizerunek poprawić.
Wiesz co zauważyłam?

Kiedy poświęciłam kilka minut więcej na poszukanie w szafie ładnego ubrania, zrobienie sobie makijażu i uczesanie włosów, to nagle patrząc w lustro zaczynałam się sobie bardziej podobać. Czułam nagły przypływ pozytywnej energii i nabierałam pewności siebie.
Jechałam do moich klientek i moja praca miała dużo lepsze efekty. Dzięki temu, że klientki widziały spójność moich kompetencji i wizerunku, zaczęłam mieć coraz więcej zadowolonych klientek. W końcu kiedy uświadomiłam sobie jak mi to pomaga, postanowiłam robić to regularnie. To znaczy pomyślałam, że jeśli codziennie rano poświęcę dosłownie kilka minut dla siebie, cały dzień będę się czuła dobrze. Postanowiłam też, że częściej będę chodziła do fryzjera i bardziej zadbam o moją figurę aby wrócić jak najszybciej do formy po ciąży. Wszystkie te czynniki przyczyniły się do tego, że czułam się bardziej atrakcyjna. Czułam się szczęśliwsza, a najważniejsze było dla mnie to, że nie tylko poprawiła się moja sytuacja zawodowa ale przede wszystkim byłam milsza dla moich bliskich!

Sama głęboko wierzę, że nasz wygląd to coś więcej niż „opakowanie” - to przekaz do świata tego, jacy jesteśmy wewnątrz siebie. Chodzi po prostu o to byś dobrze czuła się w swoim ciele. Jeśli możesz osiągnąć to za pomocą poprawy tylko kilku elementów swojego wyglądu, to może jednak warto spróbować?

Czy lepiej całe życie być zgorzkniałą kobietą, która z zazdrością patrzy na inne kobiety? Wybór należy do Ciebie!  Więc odpowiedź sobie dzisiaj na pytanie, czym dla Ciebie jest atrakcyjność i pielęgnuj ją w sobie każdego dnia!

Całuję
Paulina


19 stycznia 2019